poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Co lepsze: Pilates pod okiem instruktora czy w domowym zaciszu ?

Jeśli jeszcze nigdy nie ćwiczyliście Pilates, a wasz budżet domowy pozwala Wam na małe wydatki zapiszcie się na kurs Pilatesa w pobliskim studio bądź klubie. Nic nie zmotywuje was tak bardzo, jak zainwestowane pieniądze oraz czujne oko instruktora bądź instruktorki. Jeśli jednak macie ograniczony budżet domowy, to z silną wolą i systematycznością możecie osiągnąć te same efekty co w studio, ćwicząc z kilkoma innymi osobami.
Są oczywiście plusy i minusy. Ćwicząc na własną rękę w domu nie wydacie pieniędzy, możecie ćwiczyć bez skrępowania. Minusem jest to, że specjalista nie rzuci okiem na Ciebie i nie podpowie, gdy ćwiczysz w nieodpowiedni sposób jakieś ćwiczenie.
Co do ćwiczeń na sali, to plusem jest na pewno to, iż będziecie mogli skorzystać z bogatej infrastruktury klubu. Nie każdy ma w domu taśmy, step, piłkę fitness, czy też po prostu wolną przestrzeń aby bezpiecznie ćwiczyć. Jak to mówią w grupie raźniej. Na kursie nie będziesz sama. Może się zdarzyć jednak tak, że grupa będzie w różnym stopniu doświadczenia bądź grupa będzie za duża. Są to jednak przypadki, które nie zdarzają się często. Zazwyczaj dobiera się grupę w taki sposób, aby wszyscy zaczynali przygodę z ćwiczeniami Josepha Pilatesa jednocześnie.
Wszystko zależy tylko i wyłącznie od Ciebie. Jak widzisz ćwiczenia w studio i ćwiczenia w domu mają swoje plusy i minusy. Według mnie przy odpowiedniej systematyczności i przestrzegając zasady Josepha Pilatesa można ćwiczyć w domu uzyskując rewelacyjne wyniki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz